Szukaj
  • Marta Szwed

Krótki przewodnik po zabiegach z kwasami



Jak działają kwasy?

Samo słowo „kwasy” brzmi groźnie i mało zachęcająco (chyba, że jest się kosmetologicznym fanatykiem – wtedy na sercu robi się błogo na samą myśl o efektach). Kwasy stanowią jedną z najważniejszych grup składników kosmetologii profesjonalnej, a różnorodne peelingi chemiczne na ich bazie są skuteczną odpowiedzią na takie problemy jak trądzik, starzenie się skóry czy przebarwienia.

Mechanizm działania kwasów jest bardzo złożony, nie ogranicza się jedynie do zewnętrznego złuszczania i mimo wielu lat badań nie jest do końca wyjaśniony.

Podczas zabiegu eksfoliacji (złuszczania) kwasy wchodzą w reakcję z powierzchniowymi warstwami skóry, doprowadzając do ich przyspieszonego złuszczania. Zaraz po zabiegu skóra jest gładsza, jaśniejsza i wygląda młodziej.

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się w sposób niewidoczny dla oczu (jak w życiu)! To w skórze właściwej i warstwie podstawnej (najgłębsza warstwa naskórka) zachodzą zmiany, dzięki którym kwasy dają efekt długofalowy. Sygnał z naskórka sprawia, że w głębiej położonych warstwach skóry rozpoczyna się proces regeneracji – powstają nowe komórki, kolagen i glikozaminoglikany. Zmarszczki ulegają spłyceniu, poprawia się jędrność i elastyczność, znikają przebarwienia, skóra jest bardziej zwarta i nawilżona.


Siła działania kwasów

O efektywności peelingu chemicznego decyduje szereg czynników. Siła działania zależy od:

- pH – im niższe, a tym samym im bardziej kwaśny jest kwas, tym silniejsze działanie,

- stężenie – im wyższe stężenie, tym mocniejsze działanie,

- postać preparatu.

Postać preparatu łatwo rozróżnić w czasie samego zabiegu. Kwasy w roztworze zazwyczaj są wcierane w skórę warstwami – patyczkiem lub gazikiem. Intensywnie szczypią (czasami przydaje się wachlarz), ale dyskomfort trwa bardzo krótko, bo taki preparat szybko odparowuje. To najłatwiejsza forma dla przenikania kwasów.

Formy żelowe i kremowe są łagodniejsze w działaniu i odczuciu – kwas poszczypuje mniej, ale za to musi być pozostawiony na skórze na dłuższy czas. Kosmetolog na bazie swojej wiedzy i analizy skóry modyfikuje siłę działania peelingu poprzez nakładanie kolejnych warstw (roztwory) lub wydłużanie czasu (żele).

Różne rodzaje kwasów na różne potrzeby skóry

Najczęściej stosowane kwasy to tzw. kwasy AHA, czyli kwasy owocowe oraz kwas salicylowy należący do BHA. To baaardzo szeroka grupa związków, z których każdy ma unikalne właściwości. Jeszcze kilkanaście lat temu popularne były tzw. monokwasy – zabiegi oparte na jednym rodzaju kwasu. Badania i praktyka wykazały, że różne kwasy uzupełniają swoje działanie, a nawet nawzajem wzmacniają swoje właściwości, potęgując pożądany efekt. Aktualnie stosuje się mieszanki kwasów często wzbogacone o inne składniki, które wspomagają działanie danego preparatu.

Kwas migdałowy

jest super-uniwersalny i można stosować go przez cały rok. Charakteryzuje się dość dużą cząsteczką, dzięki czemu jest łagodny. Wykazuje najsilniejsze właściwości przeciwbakteryjne spośród kwasów owocowych – budową chemiczną przypomina antybiotyki, dlatego dobrze sprawdza się przy cerze trądzikowej, tłustej i zaskórnikowej. Jednocześnie doskonale uzupełnia preparaty do cery dojrzałej.

Kwas glikolowy

występujący w sfermentowanych trzcinie, winogronach, jabłkach i agreście, stosowano już w starożytności. Skóra pod jego wpływem staje się gładsza, jaśniejsza i naprawdę młodsza. Kwas glikolowy pobudza odnowę komórek, tworzenie kolagenu oraz tzw. GAG-ów (glikozaminglikanów, w tym kwasu hialuronowego.) Przeznaczony jest do cery dojrzałej, suchej, z przebarwieniami, zwłaszcza posłonecznymi.

Kwas mlekowy

otrzymywany jest dzięki pracy bakterii Lactobacillus. Jest najczęściej uzupełnieniem dla innych silniej działających kwasów, jednak warto do docenić. Dzięki niemu poprawia się jakość kolagenu, zwiększa ilość GAG-ów, poprawia nawilżenie, ujędrnienie i elastyczność.

Kwas salicylowy

jest wspaniale wszechstronnym Beta-hydroksykwasem. Zwęża rozszerzone pory skóry, reguluje wytwarzanie sebum, zmniejsza widoczność przebarwień i blizn, spłyca zmarszczki i w dodatku jest antyseptyczny, więc sprawdza się w terapii cery trądzikowej.

Inne spotykane w gabinecie kwasy to winowy, jabłkowy, azelainowy, trójchlorooctowy. Jeżeli potrzebujecie więcej informacji o którymś z kwasów - dajcie znać.

Czy jest się czego bać?

Mieszanki kwasów przeznaczone do gabinetów kosmetologicznych w rękach przeszkolonych profesjonalistów nie niosą zagrożenia. Kiedy może być źle?

Po pierwsze, jeżeli intensywnie działające preparaty zostaną źle dobrane – dlatego tak ważny przed zabiegiem jest wywiad, w czasie którego zostaną wykluczone wszelkie przeciwwskazania, a kwasy odpowiednio dopasowane do potrzeb skóry.

Po drugie, jeżeli kwasy zostaną źle zaaplikowane – mogą wtedy wywołać podrażnienie, poparzenie, a nawet trwałe ślady, takie jak przebarwienia. Jeżeli kładziesz się na zabieg z kwasami to tylko pod ręce doświadczonego kosmetologa, który odbył szkolenie. To Twoja skóra.

Czy skóra zawsze się złuszcza?

I tak, i nie. Skóra w naturalnym procesie dzień po dniu usuwa martwe komórki naskórka, zastępując je nowymi. Czas przejścia wszystkich komórek od warstwy najgłębiej położonej aż do złuszczenia wynosi w młodej skórze 28 dni, a z wiekiem wydłuża się nawet dwukrotnie! Zawsze po eksfoliacji proces złuszczania jest znacznie przyspieszony, jednak nie musi się to objawiać w formie płatków schodzącej skóry. Tak działały kwasy starej generacji, nowoczesne nie muszą dawać tego efektu. Wiele zależy od indywidualnego stanu skóry i siły zabiegu. Jeżeli wcześniej przygotujemy skórę przy pomocy kremu zawierającego kwasy lub zabiegu wstępnego, oswoimy ją z niskim pH kwasów. Dzięki temu zarówno podrażnienie, jak i złuszczanie będzie mniej widoczne.

Co z tym kwasem hialuronowym?

Kwas hialuronowy mimo, że w nazwie zawiera słowo „kwas”, tak naprawdę jest polisacharydem nieposiadającym właściwości złuszczających. Jest niezwykle łagodny i bezpieczny dla skóry, bo naturalnie w niej występuje, jako jeden z najważniejszych GAG-ów. Ma właściwości silnie nawilżające, dzięki zdolności przyciągania cząsteczek wody niczym magnes. W takich warunkach – gdy dookoła komórki znajduje się dużo wody – skóra lepiej funkcjonuje i regeneruje się szybciej. Co ciekawe, w miejsce zranienia nasz organizm „wyposaża” w większą ilość kwasu hialuronowego właśnie po to, żeby przyspieszyć proces gojenia. Dlatego kwas hialuronowy doskonale uzupełnia eksfoliację choć nie złuszcza skóry.



Kiedy nie robić kwasów?

Przeciwwskazaniem do kwasów są różne choroby skóry. Czasami jednak te same choroby pod kontrolą dermatologa mogą być podstawą do terapii kwasami, więc sprawa nie jest taka prosta i bardzo duże znaczenie ma wiedza i odpowiedzialność kosmetologa oraz dermatologa.

Z pewnością nie można wykonywać zabiegu z kwasami na skórze w jakikolwiek sposób podrażnionej, z objawami alergii i aktywną opryszczką. Kwasy nie są także wskazane w okresie ciąży. Trudnym czasem jest także lato - po większości głęboko działających zabiegów nie wolno wystawiać skóry na działanie słońca. Wyjątek stanowi wspomniany przez mnie kwas migdałowy.




Jak dbać o skórę po zabiegu, żeby miał jeszcze lepszy efekt?

Działanie kwasami to chemiczne uszkodzenie naskórka – kontrolowane i celowe, ale jednak uszkodzenie. Po zabiegu trzeba być delikatnym dla skóry i rozpieszczać ją jak niemowlę. Do jednego dnia po zabiegu nie wolno korzystać z sauny, intensywnie ćwiczyć, w jakikolwiek sposób rozgrzewać całego organizmu i samej skóry poddanej działaniu kwasów. Przez trzy-cztery tygodnie należy unikać słońca i/ lub stosować kremy z filtrem co najmniej 30 SPF. To podstawowe zalecenia, dzięki którym proces regeneracji nie będzie zaburzony i unikniemy powikłań.

A co zrobić, żeby zmaksymalizować efekt? Przede wszystkim zadbać o dobre nawodnienie i nawilżenie skóry od zewnątrz i od środka. Kremy i serum powinny składem uzupełniać to, co rozpoczął zabieg a dodatkowo nawilżać skórę bez jej obciążania. W czasie kuracji warto pić kompoty, świeże soki i naturalne izotoniki – dla skóry to najciekawsze źródła nawodnienia.

No i witamina C – królowa, bez której nie zbuduje się nowy kolagen. Jest niezbędna w procesie jego tworzenia, więc warto dostarczyć ją w większej ilości, zwłaszcza, że często jej brakuje. Kiedy organizm dostaje witaminę C najpierw wysyła ją w miejsca stanów zapalnych i ataku wolnych rodników (dym papierosowy, smog, stres…). Skóra jest w tej kolejce na szarym końcu – i taka często się staje – poszarzała i zmęczona. Żeby miała siłę wybudować nowy kolagen dajmy jej duuużo witaminy C w naturalnej postaci i przy pomocy dużych dawek w suplementach. Witamina C najlepiej wchłania się w towarzystwie naturalnej witaminy C lub jako w pełni naturalna!

Kwasy to bardzo szeroki temat, który można zagłębiać praktycznie bez końca, bo co i rusz pojawiają się nowe doniesienia. Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej - zapraszam do kontaktu przez facebook, instagram lub telefonicznie.




0 wyświetlenia
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon